Znaleźliśmy 163 wypowiedzi dla słów: Choroby genetyczne
  
Strona 1 z 4Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna  
PostWiadomość
  Choroba dziedziczna a małżeństwo


Wypowiedzi: 24
Wyświetlono: 2755
Post Data: 13-07-2006, 12:23 / Sekcja: Człowiek
      JA osobiście nie zdecydowałabym się na poczęcie i urodzenie dziecka wiedząc, że przejmie ciężką chorobę. Mam szalenie rozbudowany instynkt macierzyński, ale dla własnego pragnienia posiadania dziecka nie mogłabym unieszczęśliwić malucha, z góry świadomie nałożyć nań ból i cierpienie. Co innego nieswiadomość, możliwość leczenia, czy poczęcie nieplanowane - wtedy robimy, co w naszej mocy, by nasz maluch był jak najzdrowszy. Ale planować - chcę dziecka, niewazne, ze ma 50% ryzyka wczesnej smierci w bólu, zaryzykuję jego zdrowiem i życiem - nie, to nie dla mnie.
Co innego "skłonność do" czegostam (raka, kamicy, stóp szpotawych), alergie, choroby genetyczne które nie są tak obciążające, czy zaburzenia do leczenia. Ale tez musiałabym mocno się zastanowić, czy naprawde chcę tego dziecka egoistycznie dla siebie, i własnych potrzeb, instynktów, czy dla jego samego i jego szczęścia...

ali woli nie stawać w takim dylemacie
 


  Ciąża.


Wypowiedzi: 33
Wyświetlono: 7165
Post Data: 16-03-2007, 15:46 / Sekcja: Rozmnażanie, ciąża i wychowanie młodych
      A jak wygląda gniazdo mamy (+ maluchy)? Czy ma np. domek z siankiem i chusteczkami higienicznymi by miały ciepło? Poza tym matka chce się przez pierwsze 2 tygodnie schować z małymi więc jej to zapewnij. Będzie na pewno spokojniejsza i spokojniej będzie podchodzić do maluchów.

Przemyśl już teraz czy chcesz (i masz warunki by małe) trzymać u siebie, jeżeli nie, to już daj ogłoszenie o oddaniu w dobre ręce (określ ilość i płeć kosiaków i termin). Pamiętaj że kosiaki można dopiero oddać po 6 tygodniach, ale płciami MUSISZ rozdzielić do innych klatek (samczyki od samiczek) po skończeniu 5 tygodnia. Co prawda ogólna opinia głosi że należy to zrobić dopiero po 6 tygodniu lecz okazuje się, że, niektóre kosiaki szybciej dojrzewają i może dojść do zapłonienia małych samiczek przez braciszków a to jest BARDZO ZŁE (choroby genetyczne przy następnych miotach).
  Linki


Wypowiedzi: 15
Wyświetlono: 676
Post Data: on 03 Maj 2009, 17:57 / Sekcja: Linki
      Świnka rasowa ma udokumentowane pochodzenie,hodowcy dążą do wyhodowania ideału w danej rasie,przez pokolenia starają się eliminować błędy i tylko oni powinni zajmować się rozmnażaniem tych zwierzątek. Czynią to celowo w odpowiednim czasie i wśród specjalnie dobranych osobników-u nich o ciąży nie decyduje przypadek!

Wszystkie są piękne i kochane,ale rozmnażane przypadkowo są narażone na choroby genetyczne, poza tym zwierzątka rodzą się i później jest problem,co z nimi robić.Hodowca sam szuka domu dla swych świnek i zawsze służy radą i pomocą tym ,którzy kupią świnkę.
  Ginekolog


Wypowiedzi: 2
Wyświetlono: 88
Post Data: 2009-01-03, 10:56 / Sekcja: Ginekolog
      Dzień dobry.Moja Pani ginegolog zaproponowała mi badania prenatalne. Mam 29 lat nie wiem czy te badanie jest mi potrzebne.Z tego co wiem to badanie wyklucza choroby genetyczne, schorzenia kręgosłupa.Mi pani ginekolog tłumaczyła że jest to badanie by sprawdzic czy dziecko na wszystkie kończyny (palce) i czy mózg jest prawidłowo rozbudowany. Robi sie je w 11 tygodniu ciąży.Ja jestem w 9 tygodniu ciąży i nie wiem co mam zrobić.Czy te badanie jest potrzebne czy tylko chodzi o kasę? Nie chciałabym się zbytnio denerwować i myslec bo czekanie na wyniki to stres będzie dla mnie.U mnie w rodzinie i rodzinie męża nie ma żadnych takich przypadków nawet daleko w pokolenie.Co mam zrobić prosze o pare wskazówek.
  Grzech pierworodny zmienił geny?


Wypowiedzi: 43
Wyświetlono: 2041
Post Data: Nie 11 Sty, 2009 21:11 / Sekcja: Ewangelizacyjna Pomoc
      A więc czym zgrzeszyło małe dziecko, chore np. na mukowiscydozę? A może cierpi ono za rodziców?

Choroby genetyczne nie powstają na skutek grzechu tylko poprzez mutacje genu/genów mających znaczenie dla prawidłowej budowy i czynności organizmu. ew. tacy ludzie przychodzą specjalnie na ten świat,by zmienić w nas coś. Mam przykład z życia, smutny ,ale i radosny z jednej strony. Koleżanka urodziła chore dziecko z wadą genetyczną, dziecko zmarło przeżywając półtora miesiąca,ale ona pod jego wpływem zmieniła się i to na lepsze. Są bliżej z chłopakiem,a ojcem jej dziecka. To niesamowite,co tak maleńkie i chore dziecko uczyniło...
  Celiakia a ciąża 2


Wypowiedzi: 263
Wyświetlono: 12112
Post Data: Pon 05 Gru, 2005 14:39 / Sekcja: Top Ten!
      Ja mam dwie choroby genetyczne, celiakię wykrytą od niedawna, a urodziłam zdrową, mądrą córeczkę. Nieodpowiedzialna jakaś jestem, czy jak? :wink:
O ile pamiętam ze szkoły średniej, to przy większości "defektów genetycznych" nie ma mowy o prostym dziedziczeniu. Zwłaszcza, że materiał genetyczny (wiem, że trywializuję) pochodzi od obojga rodziców. A nikt nie zna przecież genetycznej historii swojej rodziny, a zwłaszcza rodziny przyszłego tatusia, nie? Mam tu na myśli nie tylko choroby w tym i poprzednim pokoleniu, czasem trzebaby sięgać daleko w przeszłość. Jaki stąd wniosek? Każde dziecko to genetyczna loteria, nie dajmy się zwariować, prawie każda kobieta (poza naprawdę wyjątkowymi wypadkami ciężkich defektów) ma szansę urodzić zdrowe dzieciątko.
I tego należy się trzymać.
  Forum ogólne


Wypowiedzi: 2464
Wyświetlono: 596265
Post Data: Pt lis 25 2005, 12:02 / Sekcja: Forum ogólne
      Agava to jest tzw test potrójny. Przepiszę Ci z fachowej prasy o co chodzi :wink:
"Po wywiadzie ginekologicznym pobiera się krew do analizy biochemicznej określającej poziom 3 substancji wytwarzanych przez płód: alfafetoproteiny oraz 2 hormonów - hCG i estradiolu. Wszystkie odchylenia od normy mogą wskazywać na istnienie wad genetycznych . Należy wtedy potwierdzić diagnozę, np. za pomocą amniopunkcji".

Co wykrywa? Zespół Downa i inne choroby genetyczne w 60%.
Koszt: 250-500 zł.

Ja się na to nie zdecydowałam, lekarz uspokoił mnie, że jeżeli test PAPP-A wyszedł prawidłowo to nie trzeba robić tego potrójnego.
  Co to może być?


Wypowiedzi: 7
Wyświetlono: 742
Post Data: 25-04-2008, 23:07 / Sekcja: Ogólnie
     
Cytat:
Tak się chciałam jeszcze zapytać czy może to też być zaćma genetyczna? Wielkie dzięki za wszystko


Zaćma (zwykle u osobników starszych)

Przyczyny: choroby genetyczne, cukrzyca.
Objawy: pojawienie się na jednym, a potem na drugim oku jasno szarej plamy, która z biegiem czasu staje się wyraźniejsza.
Zapobieganie: nie podawanie produktów z cukrem, kupno koszatniczki z pewnej i sprawdzonej hodowli.
Postępowanie: zaćma się nie cofa, ale koszatniczki radzą sobie dobrze, nie należy zmieniać układu klatki, przenosić zwierząt do nowego miejsca, gdyż poruszają się one na pamięć. Starajmy się wypuszczać je na wybieg w tym samym miejscu, które dobrze znają.
  Vitapol


Wypowiedzi: 66
Wyświetlono: 5314
Post Data: 15-10-2007, 20:02 / Sekcja: Żywienie, pielęgnacja
     
Cytat:
Domciaczek, zdarzają się wyjątki - choroby genetyczne etc. Jeśli kosia jest chora od urodzenia, to chociażbyśmy na głowach stawali i klaskali czym się da, kosia może szybciej umrzeć.. Taka natura

Tym przypadkiem opisanym przez Domciaczek jestem ja... Moja Poli właśnie zdechła po roku i prawdopodobnie miała chorobę geetyczną.
Osobiście nie polecam karmy na wagę. Jest w niej dużo kukurydzy, kolorowych chrupków i nadaje się przede wszystkim dla chomika. Polecam DA!
  czy tabletki mogą jakoś wpływac na zdrowie przyszlegodziecka


Wypowiedzi: 13
Wyświetlono: 541
Post Data: Wto Paź 30, 2007 11:51 am / Sekcja: Antykoncepcja hormonalna
      Każdej parze lekarze dają rok na zajście w ciążę po odstawieniu tabletek, po roku zaczynają się badania i lekarze ściśle wiążą przyczynę problemu zajścia w ciążę z tabletkami. I niestety coraz więcej się słyszy o dziewczynach mających problemy z zajściem wciążę po odstawieniu. A jeśli chodzi o choroby genetyczne i inne, moja znajoma zaszła w ciążę gdy brała tabletki nie wiem jak to się stało widocznie przegapiła dużo z jednego opakowania, ale każdemu mówiła że lekarz często jej zmieniał tabletki i dlatego zaszła w ciążę, ale o co chodzi, jej syn ciągle jej choruje. Więc z tą pewnością że tabletki nie mają wpływu na dziecko nie byłabym taka pewna. Co do witamin, na innym poście dziewczyna napisała że lekarze ją postraszyli że nie może brać witamin bo działają negatywnie na tabletki, a prawda jest taka że podczas stosowania antykoncpecji witaminy są najważniejsze i kwas foliowy na pierwszym miejscu.
  Tylko idioci wierzą w Boga?


Wypowiedzi: 22
Wyświetlono: 1810
Post Data: 2008-06-25, 16:02 / Sekcja: Wiara.pl
     
Cytat:

O kazirordztwie słyszałes chyba co nieco.......

A jak mi wytłumaczył ostatnio znajomy "znawca" biblii, o kazirodztwie wtedy nie było mowy, bo jedynie w ten sposób ziemia mogła się zaludnic.
Dopiero kiedy to się stało, bóg zakazał stosunków kazirodczych z uwagi na choroby genetyczne czy też etyczny wymiar sprawy.
Dlaczego nagle uznał że to nieetyczne, tego się nie dowiedziałam. Usłyszałam tylko, że jest bogiem, mógł więc zmienić zdanie
  Choroby serca HZ - badania


Wypowiedzi: 264
Wyświetlono: 15867
Post Data: Pią 13 Mar, 2009 01:14 / Sekcja: Zdrowie
      Nie ma w tym nic dziwnego ani ciekawego
Nie znamy/nie jest opracowany genom psa domowego i nie wiemy jak dziedziczy się choroby serca(ani inne genetyczne).Więc odpadają linie.
Po prostu bez patosu- z hodowli należy wykluczyć chore psy i sunie- po to są badania
To powinno efektywnie wyeliminować w znacznym stopniu choroby genetyczne serca i powinno być pierwszym krokiem hodowców
Nie można mówić o liniach chorych-jeżeli pogłowie nie jest zbadane w większości(o 100% nie ma co marzyć)-bo niezbadany nie znaczy zdrowy.
A i nie wszystkie zbadane są zdrowe i ujawnione.
Są też zbadane z certyfikatami warunkowymi-na jakiś czas-nie badane ponownie.

Najważniejsze-badać, nie rozmnażać chorych i mieć świadomość że rozmnażanie chorych zawsze prędzej czy później odbije się ujemnie na hodowli.
I nie panikować ani nie wpadać w przesadę
  Syrenki


Wypowiedzi: 29
Wyświetlono: 442
Post Data: 2009-01-05, 22:08 / Sekcja: Kryptozoologia
      dlatego to sie wyrownuje i selekcja naturalna jes tyle co zadna ;p , a chorob genetycznych wciaz przybywa przez mutacje roznych genow i ciagle przekazywanie dalej tych wadliwych.

"podczas gdy osoby z uposledzeniami i innymi niedoskonałościami raczej nie mają dzieci i nie przekazują złych genów dalej... " - kto ci to powiedzial? ;p sa ludzie ktorzy daliby sobie reke uciac byleby kogos miec. Nie maja nawet specjalnych wymagan co do tej osoby. Myslisz ze komus takiemu przeszkadzalby na przyklad daltonizm? czy chory na hemofilie na przyklad? watpie ;p dlatego choroby genetyczne beda ciagle przekazywane dalej, a nowe beda sie wciaz tworzyc i za jakis czas kazdy bedzie chory na to czy tamto.
  Jaką rasę wybrać?


Wypowiedzi: 46
Wyświetlono: 5116
Post Data: Czw Lis 01, 2007 18:38 / Sekcja: Mam taki problem....
     
Cytat:

Zależy mi na psie z rodowodem, nie chcę ryzykować, że pies będzie agresywny czy chory, niedawno straciłam swojego poprzedniego psa (kundelka) i nie chcę znowu przeżywać jakiegoś rozczarowania.


Nie chcę Cię martwic, ale psy z rodowodem również chorują [i to nie tylko na choroby genetyczne czy typowe dla poszczególnych ras].

Z tego co napisałas, można wywnioskowac, że żywiołowy piesek i brak czasu nie bedzie problemem, więc wydaje mi się, że wybór którejś z ras, którą wymieniłas w poprzednim poście będzie dla ciebie odpowiednim;)
  Amisze - konserwatywne zacofanie


Wypowiedzi: 53
Wyświetlono: 3071
Post Data: 2008-09-10, 17:07 / Sekcja: Ogólny
      No nie wiem czy Amisze mają moralne prawo nie udostępniać np dzieciom lekarstw. No i w sumie także nie wiem czy mają moralne prawo sami z nich nie korzystać,bo życie jest darem od Boga. *
Raczej tego prawa NIE mają.
To paradoksalnie liberalne podejście,że "ja Amisz mam prawo nie korzystać z leków i umrzeć bo mi się to podoba,bo życie jest tylko moją własnością".
Fajnie natomiast,że mają silną wspólnotę,że nie zgadzają się na ingerencję państwa,na ubezpieczenia przymusowe. Ale nie chciałbym być Amiszem,nawet jakbym miał silniejszą wolę.

*"W 1979 r. w kilku stanach USA, pośród amiszów, wybuchła epidemia wirusa polio, spowodowana unikaniem przez nich szczepień ochronnych.
Amiszowie są narażeni na choroby genetyczne, gdyż od dwunastu pokoleń wchodzą w związki małżeńskie, tylko z osobami swego wyznania."
  Syrenki


Wypowiedzi: 29
Wyświetlono: 442
Post Data: 2009-01-05, 21:24 / Sekcja: Kryptozoologia
      a tak wogole to troche ciezko mowic u czlowieka o narzadach szczatkowych i ewolucji. Czlowiek nie ma naturalnych wrogow. Slabe, chore (w tym takze genetycznie, a choroby genetyczne sa dziedziczne) osobniki takze nie sa likwidowane przez nature bo pomaga im reszta spoleczenstwa tak wiec w wypadku czlowieka ciezko mowic o selekcji naturalnej, tutez ewolucji... za niedlugo i tak ewolucja czlowieka bedzie uzalezniona tylko od jego widzi mi sie. Bedzie mozna zaplanowac czy twoje dziecko ma miec na przyklad niebieskie czy zielone oczy potem to juz beda bardziej ekstremalne modywikacje. Ale glownie chodzi mi o brak selekcji naturalnej.
  hej jestem zainteresowana adopcją baranka


Wypowiedzi: 79
Wyświetlono: 19420
Post Data: 2007-04-23, 21:58 / Sekcja: Przygarnę / Kupię
      powiedzcie mi jakie baranki mają kłopoty z uszami bo ja mam psiaka basseta (gapcie) i ona ma w sumie uszy podobne do baranka też taki oklapnięte i długie my jej zakraplamy takim preparatem przeciw zapalnym i grzybicznym czy takiemu ucholowi też moge zakraplac uszy takich preparatem. Chyba jednak wezme uszaka z hodowli znalazłam pod warszawa hodowle właśnie baranów francuzkich (czyli dużych misiaków takich hihih) i one są z rodowodem dostane przy zakupie karte zdrowia jego rodziców itp ... bo mam już dosyć 2 zwierzaki straciłam przez (przepraszam za słowo ale inaczej się tego nazwać nie da) pieprzone choroby genetyczne typu rak i kolejnego nie chce stracić bo to wiąże się z cierpieniem wiec wole wcześniej się dowiedziec jak wyglądało zdrowotne drzewo genealogiczne ( nie wiem czy dobrze to napisałam ) uszaka ... jakiej wielkości musi być klatka dla tego gatunku czy wystarczy setka ale przy długim bieganiu ??
  Grzech pierworodny zmienił geny?


Wypowiedzi: 43
Wyświetlono: 2041
Post Data: Sob 05 Kwi, 2008 16:04 / Sekcja: Ewangelizacyjna Pomoc
      "Jesli Bóg zaprojektował człowieka, to znaczy że zaprojektował też jego DNA (zbiór genów) oraz zasady jakimi rządzi się genetyka.
Wobec tego, albo jego dzieło było nieudolne, że występuje w tym procesie tyle błędów ( a jeśli tak, to jego wina a nie człowieka ), albo te błędy zostały przez niego przewidziane ( a nie jest chyba tak ułomnym absolutem by mógł ich nie przewidzieć ) i postanowił je zostawić.
A ponieważ wszystko co stworzył, było dobre, to wszystko co jest uwarunkwane genetyczne, nie może być z natury złe, co najwyżej człowiek nie jest w stanie dostrzec w tym dobra. "

Bóg przewidział i zaplanował choroby genetyczne?
  Choroby inne...


Wypowiedzi: 20
Wyświetlono: 1552
Post Data: Sro 23 Lis, 2005 12:58 / Sekcja: Choroba, objawy, leczenie...
      Witam wszystkich...
Mam pytanie. Czy ktoś z Was oprócz choroby bezglutenowej ma inne choroby powiązane z nią? Konkretnie chodzi mi o stawy, kości i zmiany reumatyczne, a także o rzadkie choroby oczu - np. choroby genetyczne, takie jak dystrofia czopków.
Pytam ponieważ u mnie wykrywają - lekarze - coraz więcej nowych chorób innych narządów.
Celiakie mam od dzieciństwa, kilka nieudanych prowokacji mam za sobą, IV stopień zanikania kosmków...
Za odpowiedź serdecznie dziękuje...
  antybiotyki


Wypowiedzi: 59
Wyświetlono: 4150
Post Data: 2008-12-01, 19:57 / Sekcja: Leczenie
      gucioziom4 jeżeli bardzo chcesz to poszukam i przedstawie ci wszystkie ponad 100 chorób o podobnym przebiegu klinicznym lub ze zbliżonymi objawami chorobowymi co SM ale nawet neurolog będzie miał z tym problem. Rozpoznanie SM u chorych z typowymi objawami i przebiegiem wydaje się łatwe, ale może być trudne u chorych z nietypowymi objawami klinicznymi, niepewnymi wynikami badań MRI, PW i płynu mózgowo-rdzeniowego, a szczególnie trudne u chorych z przebiegiem pierwotnie postępującym, gdy trzeba wykluczyć inne choroby o podobnym przebiegu i objawach.
Są to 1) warianty SM - inne choroby istotny białej, 2) choroby zapalno-reumatoidalne, 3) choroby naczyniowe, 4) choroby infekcyjne, 5) choroby zwyrodnieniowo-metaboliczne, 6) choroby genetyczne, 7) choroby onkologiczne, 8) zaburzenia psychiczne, 9) zmiany w zakresie struktur kostnych, 10) zaburzenia toksyczne i inne.
Na przykład choroby, w których obraz MRI jest taki sam, jak w SM: toczeń rumieniowaty, sarkoidoza, zespół Sjögrena, choroba Marburga, choroba Devica, stwardnienie koncentryczne Balo, neuroborelioza, chłoniak okołonaczyniowy, chłoniak wewnątrznaczyniowy, Herpes-virus, niedobór witaminy E, zapalenie małych naczyń OUN, ostre rozsiane zapalenie mózgu i rdzenia, zespół antyfosfolipidowy, niedobór witaminy B12, niedobór kwasu foliowego, niedobór witaminy E, SLA i wiele wiele innych.

Niekiedy dzisiejsza wiedza oraz sprzęt poprostu nie pozwalają na postawienie pewnej diagnozy. Wtedy pozostaje czekać a właściwie żyć jak najnormalniej jak tylko można. Trzeba pamiętać że chorzy z niepewnym rozpoznaniem nie powinni być włączani do leczenia nowymi lekami immunomodulacyjnymi i uczestniczyć w próbach klinicznych lub badaniach naukowych oraz programach terapeutycznych. Złe leczenie jest gorsze niż brak diagnozy i czesto powoduje nieodwracalne szkody.
  pomocy


Wypowiedzi: 14
Wyświetlono: 508
Post Data: 26-08-2008, 20:40 / Sekcja: Problemy i choroby
     
Cytat:
Zaćma (zwykle u osobników starszych)

Przyczyny: choroby genetyczne, cukrzyca.
Objawy: pojawienie się na jednym, a potem na drugim oku jasno szarej plamy, która z biegiem czasu staje się wyraźniejsza.
Zapobieganie: nie podawanie produktów z cukrem, kupno koszatniczki z pewnej i sprawdzonej hodowli.
Postępowanie: zaćma się nie cofa, ale koszatniczki radzą sobie dobrze, nie należy zmieniać układu klatki, przenosić zwierząt do nowego miejsca, gdyż poruszają się one na pamięć. Starajmy się wypuszczać je na wybieg w tym samym miejscu, które dobrze znają.


W klatce satraj się nie robić "przemeblowań", niech konary, półki są tam gdzie teraz, ponieważ koszatniczka słabo widząc, będzie się poruszać "na pamięć" po klatce.

Odpowiednio karmiąc możesz spowolnić tylko, zioła HP, odpowiednia karma dla koszatniczek.

Kiedy i czy straci całkowicie wzrok, nie powie Ci nikt, bo nikt tego nie wie... każdy organizm jest inny.
  Nasze zwierzaczki


Wypowiedzi: 28
Wyświetlono: 425
Post Data: w 16 Lut 2009, 17:28 / Sekcja: Nasze zwierzaczki
      co do labladorów, to niestety można się przeliczyć. mają opinię idealnych psów dla dzieci, ale jeżeli nie poświęcimy im czasu i wysiłku na wychowanie, to nawet osławiony "labik" może ugryźć
ja osobiście jako rasę dla dzieci polecam caviki
Cavalier King Charles Spaniel to nieduży piesek, nie wymaga wiele ruchu, nie jest podatny na choroby, no i jest śliczny

http://2.bp.blogspot.com/_Nn9OFoDR_oE/R ... ing006.jpg

http://cdn-www.dailypuppy.com/media/dog ... g_w450.jpg

http://www.breederretriever.com/photopo ... _pup_3.jpg

no i bardzo ważna sprawa - rodowód
wbrew pozorom nie jest tylko po to, żeby jeździć z psem na wystawy
biorąc psa z prawdziwej hodowli, czyli z rodowodem mamy pewność, że hodowca tak dobiera rodziców pod względem charakteru, że pies nie będzie mieć skłonności do agresji, ani innych brzydkich cech, co przy dzieciach jest bardzo ważne. no i rodowodowy pies będzie wyglądał tak jak sobie wymarzymy, to mamy pewne. dobry hodowca od małego dba, by szczeniaki były przyzwyczajone do ludzi, otwarte i przyjacielskie.

czytając o charakterze rasy w internecie czytamy o psach rodowodowych, przy psach bez papierka nie mamy pewności, że hodowca wiedział jakich psich rodziców łączy, mogli być agresywni, albo przenosić różne choroby genetyczne. często takie pseudohodowle nastawione są wyłącznie na kasę, "hodowcy" nie dbają o to, żeby szczeniaki były od małego dobrze wychowane, maluchy po prostu rosną samopas. suki często służą tylko do rodzenia i są usypiane, gdy już się "zużyją". bardzo przykry proceder, nie wspierajmy tego!

pies z rodowodem jest wart swojej ceny, która może się wydać kosmiczna, ale z hodowcą zawsze można się dogadać - możemy kupić taniej psa, który nie nadaje się na wystawy bo np ma za duże łaty, albo inny niż wymagany kolor oczu, za to na przyjaciela nadaje się idealnie
  Odtworzono gen z czasów kambryjskich !


Wypowiedzi: 3
Wyświetlono: 1461
Post Data: 2006-08-08, 13:15 / Sekcja: Paleontologia teoretyczna
      Za Onetem: Amerykańskim naukowcom udało się odtworzyć gen sprzed pół miliarda lat, na podstawie dwóch genów, pochodzących od tego prastarego genu - informuje pismo "Developmental Cell". Naukowcy pokazali działanie ewolucji odwracając ten proces i rekonstruując gen sprzed 530 milionów lat. Udało im się to osiągnąć dzięki połączeniu części dwóch genów Hox współczesnych myszy (mysie geny są "potomkami" prastarego genu). Geny Hox koordynują działanie innych genów w czasie rozwoju zarodkowego. Między 530 a 480 milionami lat temu, wczesne zwierzęta miały 13 genów Hox. U pierwotnych ryb każdy z nich podzielił się na 4 - co dawało 52. Niektóre z genów zmutowały i zmieniły się, inne zanikły. Ludzie i myszy mają po 39 genów Hox. Jak powiedział kierujący pracami profesor genetyki Mario Capecchi, odtworzenie genu jest kolejnym dowodem - na poziomie molekularnym - działania ewolucji. W jej przebiegu geny wielokrotnie ulegały rozszczepieniu, a następnie mutacjom. Nikomu wcześniej nie udało się odwrócić tego procesu. Rekonstrukcja genów może znaleźć zastosowanie w terapii genowej. Wprowadzając fragment pokrewnego genu można by przywracać normalne funkcjonowanie komórek i leczyć niektóre choroby genetyczne.
a po angielsku oryginał :
[URL=http://www.sciencedirect.com/science?_ob=ArticleURL&_udi=B6WW3-4KKG67W-G&_coverDate=08%2F31%2F2006&_alid=432766190&_rdoc=1&_fmt=&_orig=search&_qd=1&_cdi=7119&_sort=d&view=c&_acct=C000050221&_version=1&_urlVersion=0&_userid=10&md5=9d7da6e0bc1f4ee196bbeea55e880c20]abstrakt
A pełny tekst po zapłaceniu 30 $ Ech, brakuje na świecie takich porządnych pism jak APP, co wiedzą nie kupczą :wink ...
  Jakie badania w ciąży


Wypowiedzi: 3
Wyświetlono: 73
Post Data: Pon Lut 02, 2009 5:38 pm / Sekcja: Jakie badania w ciąży
      Znalazłam coś takiego może się przyda

Pierwszy trymestr ciąży
Dwie wizyty u lekarza:
* badanie ogólne (jest to pełne badanie lekarskie: serca, płuc, brzucha oraz kontrola kończyn - czy masz żylaki, obrzęki)
* szczegółowy wywiad - przypomnij sobie, na co chorowałaś, jakie przebyłaś operacje, jakie zażywasz leki, na co jesteś uczulona, czy wystąpiły w rodzinie Twojej i męża choroby genetyczne, choroby przewlekłe, czy palisz papierosy, pijesz alkohol, jaki tryb życia prowadzisz, jak się odżywiasz, kiedy zaczęłaś miesiączkować, jaka jest długość cyklu, kiedy wystąpiła ostatnia miesiączka)
* badanie ginekologiczne
* pomiar ciśnienia krwi (przy każdej wizycie)
* określenie wzrostu, masy ciała, indeksu masy ciała
* ocena pH wydzieliny z pochwy (test określający kwaśność pochwy)
* ocena wydzieliny z pochwy (test z KOH) – na podstawie tego badania diagnozuje się bakteryjny nieżyt pochwy
* badanie cytologiczne
* ocena ryzyka ciążowego (przy każdej wizycie)
* badanie piersi
* konsultacja internistyczna (badanie zalecane)
* konsultacja stomatologiczna (badanie zalecane)
* grupa krwi i Rh (jeżeli nie wykonano przed ciążą)
* przeciwciała odpornościowe (badanie wykonuje się u wszystkich kobiet nie tylko w przypadku Rh-)
* morfologia
* badanie moczu
* badanie poziomu glukozy we krwi (na czczo)
* WR – badanie w kierunku kiły
* przeciwciała anty HIV (u kobiet z grup podwyższonego ryzyka, po uzyskaniu zgody pacjentki)
* badanie ultrasonograficzne (w drugim miesiącu ciąży jest to badanie zalecane)[CMS_PAGE_BREAK]

Pozdrawiam
  12-latka broni życia!


Wypowiedzi: 22
Wyświetlono: 796
Post Data: 2009-03-04, 19:45 / Sekcja: Filozofia/Religia/Etyka
     
Cytat:
Z postu Zygmunta Starego można wyczytać o chorobach jakie dotykają dzieci in vitro. Ale ja mam takie pytanie - czy choroba ma być dla tych rodziców jakimś wyznacznikiem?


No to, to jest akurat bełkot. Bo jeśli rzetelnie i solidnie udowodnione badania wykażą, że liczba chorób genetycznych jest rzeczywiście dużo wyższa, wtedy rzeczywiście należy rozważyć słuszność metody in-vitro. A co najmniej dążyć do jej udoskonalenia.
Ale tylko, jeśli rzeczywiście tak jest - ja w to szczerze wątpię. Pewnie któraś z metod (jest ich kilka z tego co się orientuje), zwiększa prawdopodobieństwo choroby genetycznej.
Natomiast jeśli zachorowalność jest dużo większa, to długofalowo może osłabić to populacje, być może prowadząc do jej zagłady.

Reasumując, bo chce być dobrze zrozumianym. Nie twierdze, że tak jest, gdyż nie znam i nie analizuje badań zachorowalności na choroby genetyczne osób poczętych metoda in-vitro. Szczerze wątpię, by była jakaś różnica. Ale nie zgadzam się, z Tobą akirus, że rodzice powinni to olać. Powinna to być pierwsza rzecz jaką sprawdzą. Bo biorą odpowiedzialność nie tylko za to dziecko, ale za całe pokolenie, które z niego może potem powstać.
  Uratowane


Wypowiedzi: 17
Wyświetlono: 349
Post Data: on 10 Mar 2009, 02:27 / Sekcja: Uratowane
     
Cytat:
Jak ci się udalo połączyc dwóch samczyków? Bo ja niedługo do Mojego zaadoptuje drugiego Tylko ze nie wiem czy nie będzie za stary-urodzony w sierpniu. A skąd macie pewnosc ze na rodzicach świnek z adpopcji nie robiono badan które przekładają się na nieuleczaalne choroby genetyczne?

Hmmm... Z łączeniem świnek był problem, bo oba moje chłopaki mają charakterki Są razem ponad 3 miesiące, jednak to nie znaczy, że się zdążyli nade wszystko pokochać. Dwa tygodnie temu wracam z pracy, biorę Sol na kolana a ten ma ponad centymetrową dziurę w plecach! Wpadłam w szał!!! Ostatnio, nie wiem czy to nadchodząca wiosna, czy co, byli dla siebie okropni i złośliwi. W zeszłym tygodniu tak ze sobą walczyli, że obaj mieli pokaleczone nosy! Dziś są grzeczni i względnie zgodni. Rany się już zagoiły, tylko jeszcze Sol ma strupka na plecach. Gdyby nie złośliwy charakter Wook'ulka świnki żyłyby w zgodzie. No cóż już takie są. Ale to nie znaczy, że każda świnka będzie taka waleczna wobec drugiej świnki. Kiedy przebywa się z kimś bez przerwy, nie da się uniknąć kłótni. Czytałam, że to są sporadyczne przypadki gdy świnki nie chcą się pogodzić. Nie chcę Cię wystraszyć Lilipopx, wręcz przeciwnie, chcę ci powiedzieć, że lepiej gdy świnka pokłóci się z przyjacielem, niż ma żyć całe życie bez przyjaciela.
Jeśli chodzi o choroby genetyczne, to nie są one przecież zaraźliwe. Jeśli nawet świnka miałaby być chora, to lepiej dać jej trochę szczęścia w jej krótkim życiu niż skazać na śmierć przez brak zainteresowania jej losami, bo może się okazać, że jest chora na jakąś paskudną chorobę.
Wookie jest naszą perełką
  Nasze problemy


Wypowiedzi: 14
Wyświetlono: 656
Post Data: 18 lip 2008, o 08:46 / Sekcja: Nasze problemy
      Mysle, ze Adrianowi chodzi o sfere psychiczna, o skłonnosci do czynienia zła. Czy ojciec morderca będzie miał syna mordercę? Mimo, ze nie bedzie wychowywał dziecka, dziecko będzie addane do adopcji w wieku niemowlecym i tak będzie mordercą? Gdyby tak było wtedy uwierzyłabym w zło dziedziczne.

Myśle, ze tu chodzi o warunki srodowiska w jakich zostalismy wychowani. To one w dużej mierze kształtuja nasze postawy. Jesli chodzi o grzechy rodziców, które wpływaja na cierpienie dzieci czy wnuków to:
a) po pierwsze moga o byc choroby genetyczne lub psychiczne, które ujawniaja sie w drugim lub trzecim pokoleniu.
b) szkodliwe czynniki w jakich matka przebywała w czasie ciąży moga uszkodzic geny dziecka, spowodowac powstanie wady, która dziecka przekaże swoim dzieciom, wada ta moze ujawnic sie w dowolnym pokoleniu.
c)poza tym jest równiez choroba dziedziczna zwana Drżczka Huntinctona, która ujawnia sie u ludzi często w wieku 30-40 lat, wówczas najczęściej mamy juz dzieci.
Nie ma to nic wspólnego ze złem dziedzicznym tylko z genetyką.

Co do postawy z gruntu złej, nie mozemy jej przyjąc, zgodnie z wiara poniewaz wtedy podwazylibysmy istnienie szatana, dobroć Boga oraz Jego wszechwiedzę, wszechmoc i nasza wolna wole.
  niskorosłość


Wypowiedzi: 130
Wyświetlono: 7897
Post Data: 2009-01-17, 00:20 / Sekcja: Zdrowie dziecka
      Ania Trybus: w pierwszej kolejności pewnie będzie endokrynolog (chyba ze już po wizycie) i wiek kostny (to rtg dłoni)
a potem w klinice pewnie będą różne testy i pobyty szpitalne (zwłaszcza gdy wszystko wskazuje do leczenia hormonem), badania szpitalne no cóż na oddziale jest zakładanie welfron bo badań cała masa np ogólne krew, pierwiastki, cukier, tarczycę, choroby genetyczne, testy w kierunku alergii pokarmowych, testy z lekami sprawdzającymi wyrzut hormonu wzrostu np klonidyną, pasożyty.............. badanie oka, usg jamy brzusznej, rezonans przysadki i pewnie wiele jeszcze umknęło - wszystko rozłożone będzie przynajmniej na pół roku bo takie procedury.

Czy bolesne te badania........, moje dziecko nie bało się krwiożerczego motylka (pobrania krwi) jednak zakładanie wel przeżywała bardzo i bywało trudno. Po niektórych badaniach konieczna bywa kroplówka, po innych zalecana obserwacja. My oswoiłyśmy się z oddziałem, personelem a ja mogłam i za każdym razem byłam z córką.

Nie wiem czy jesteś wege ale ja zawsze szpitalnie brałam nasze jedzenie, niestety w naszym szpitalu odgrzewanie jedynie w mikrofalówce.
  Forum ogólne


Wypowiedzi: 21133
Wyświetlono: 537217
Post Data: Pn lip 05 2004, 14:47 / Sekcja: Forum ogólne
      Witajcie wczytałam sie dokladnie w wasze opinie o badaniach prenatalnych .Uwazam ze jezeli ma sie w rodzinie jakies choroby genetyczne to bez obaw mozna sie na nie zdecydowac tez czytałam ze na zdrowie dziecka wpływa takze wiek matki mam sama znajoma ktora dwoje dzieci urodzila przed trzydziestka obydwoe zdrowe trzecie urodzila gdy miała 32 lata i niestety chore na downa .Ja nie robie tych badan u mnie w rodzinie nie było takich chorob no i jestem przed trzydziestka i to moje drugie dziecko.Na twoim miejscu Goseto tez bym zrobiła te badania tylko podobno długo sie na nie czeka chyba ze sie zapłaci jak najszybciej sprobuj porozmawiac na ten temat z lekarzem i musisz sie uprzec bo zbyt chetnie niektorzy lekarze na nie nie kieruja .Goseto i nie przejmuj sie waga mi przybyło 1,5kg wszystko poszło w brzuch ktory juz widac ,ale to moja druga ciaza i podobno wtedy szybciej brzuszek rosnie.W stare spodnie jeszcze cie mieszcze chociaz w niektorych jak siadam musze odpiac zamek bo w brzuch cisna w pierwszej ciazy w swoich spodniach chodzilam do 5 miesiaca ale za to pozniej strasznie sie roztyłam i wsumie przytyłam az 20 kg i po porodzie musiałam przejsc na diete.Udalo mi sie schudnac i teraz postanowilam pilnowac swojej wagi w pierwszym trmestrze nie powinno sie przytyc wiecej niz 2 kg zostało mi jeszcze 0,5kg jesli przytyje wiecej zbastuje troszke z jedzonkiem.Pozdrawiam was goraco
  Narodziny


Wypowiedzi: 98
Wyświetlono: 5320
Post Data: Sob Wrz 06, 2008 8:31 am / Sekcja: Narodziny
      Wszystkie maluszki dostana metryczke z wypisem przodkow, osobom niezainteresowanym nie udzielam informacji. O celach rozmnazania szczurow mozesz porozmawiac w osobnych temat rowniez na innych forach internetowych , tematyka tego watku to narodziny i rozwoj tych maluszkow , jako administrator innego forum powinnas wiedziec ze offtopty sa niemile widziane.

Co do stosowosci rozmnazania tych szczurkow. Mama swego czasu uzyskala wpis do KW wydawany przez shsr, ponadto zostala zakwalifikowana do rozrodu przez lekarza weterynarii znanego spcjalisty od szczurów . Tatus posiada zagraniczny rodowód i spelnil wymagania wieku , masy , zdrowia oraz standardowosci znaczen, jakie sa stawiane przez polskie i zagraniczne organizacje hodowców. Mam nadzieje , ze w wystrczajacym stopniu wyjasnilam Twoje watpliwosci , jesli nie -serdecznie zapraszam na PW lub gg . Miot ma na celu przedewszystkim zabezpieczenie lini Czapeczki , gdyby choroby genetyczne ujawnily sie u rasowych przodkow poprzedniego miotu Celi - linia E Beris X G Beris, co mam nadzieje , ze nie nastąpi gdyz szczurkow z tej lini jest w Polsce bardzo duzo : 1 miot Zirrael Rattery 1 miot Chili Lili oraz bardzo duza liczba potomkow Yogurta.
  Boska kara?


Wypowiedzi: 54
Wyświetlono: 1684
Post Data: 2009-04-07, 21:10 / Sekcja: Ogólny
     
Cytat:
1. Co ma moje lubienie czy nie ?
Cytat:
chyba nie chcesz mi powiedzieć, że temu człowiekowi sie "cos takiego" nie należało ?
Cytat:
Może Bóg uznał, że trzeba dać im jeszcze możliwośc poprawy. Natomiast takie przykłady jak ww. stanowią też dobrą zachętę do nawrócenia zanim będzie za późno.
Cytat:
otóż człowiek ma wolną wole i to człowiek sam decyduje o Swoich poczynaniach. Co Bóg może na to że wielu ludzi na świecie decyduje się na czynienie zła skoro zostaliśmy obdarowani tak wielkim darem jakim jest wolna wola. Nasz los jest z góry przesądzony ale to my świadomie decydujemy się na popełniane przez nas czyny w danym momencie.


No no, widzę że miałeś trochę do czynienia z teodyceą albo jakimś kumatym księdzem Moje spostrzeżenia:

1) Los z góry przesądzony to fatalizm, a fatalizm jest sprzeczny z katolicką koncepcją wolnej woli. Chyba, że jesteś protestantem - oni mają koncepcję predestynacji.

2) Wytłumaczyłeś zło będące wynikiem wolnej woli ale jest jeszcze zło od niej niezależne: choroby genetyczne, kataklizmy etc.
  Pytania


Wypowiedzi: 30
Wyświetlono: 696
Post Data: Sob Sie 16, 2008 9:12 pm / Sekcja: Pytania
      21. Zakaz rozmnażania szczurów u których dzieci już wystąpiły choroby genetyczne oraz rodzeństwa z miotów w których wystąpiły takie choroby.

to punkt etyki shsr
wiec
1. megacolon jest choroba genetyczną
2. ojcem miotu P zostal Goffi - ktory byl ojcem miotu w EM , gdzie wystapil megacolon , Goffi zgodnie z etyka nie powinien byc ojcem po raz drugi , czlimiotu P rats troop nie powinno byc , jesli rozmnazasz szczurki , ktore moa przenosic choroby genetyczne , tylko dlatego , ze tak sie zlozylo ze faktycznie punkt etyki nie jest naruszony , to faktycznie jest to sposob na ominiecie jak juz napisalas tworzonej przez Ciebie etyki , chociaz o ile pamietasz , akurat propozycje tego punktu podałam ja , jeszcze wtedy jako członek shsrp
A co z pearle

Pearle powinno sie rozmnazac jedynie u minków , wtedy nie ma ryzyka ,ze cos sie ukryje to chyba jasne ....

Megacolon niestety ukryc sie moze i moze tez ujawnic. Oczym swiadcza liczne w polskich hodowlach mioty z megacolonem , w ktorych szczurki giną , o ile nie zostaną na czas uspione w strasznych męczarniach w mechanizmie zapalenia otrzewnej.
  Zczerniałe ząbki


Wypowiedzi: 65
Wyświetlono: 10102
Post Data: 2007-07-06, 15:42 / Sekcja: Dolegliwości / Choroby
      Zostały 4... jak tak dalej pojdzie to ja nie wiem czy nie odwołać zamówienia na 5 zajców - w dodatku młodych , jak królika kupie starego to coś sie dzieje, jak młodego jeszcze gorzej. Jeszcze mnie inni dobijają, że "takie problemy to maja hodowcy jak sie nie znają na królikach ,ja na fermie zaraz bym zlikwidował takie sztuki chociaz nigdy mi sie to nie zdarzyło to są choroby genetyczne i takie obcinanie nic nie daje bo dalej wadliwe sztuki moge hodowac i potencjalny klient bedzie obrazony na mnie,chyba ze to jest laik dlatego sie kontroluje fermy pod wzgledem zachowania rasy żeby nie hodowac bubli genetycznych nie rozwijam dalej tematu bo każdy dobry hodowca wie co powinien posiadać dobry królik" (chodzi o tą samice z zębami)
Na szczęście odpisałam stosownie, bo zaraz z forum ktoś powie, że moje króliki są beznadziejne (pod względem rasowości tak, ale co ja na to poradze jak ciągle mam klopoty z tym związane, dobrze jest mówić gdy się mieszka na Sląsku bo tam dużo królików, a u mnie o nie ciężko)
  Rozmnażanie


Wypowiedzi: 5
Wyświetlono: 548
Post Data: Śro Maj 21, 2008 5:40 pm / Sekcja: Rozmnażanie
      Nie da sie dokładnie określić jakie młode wyjdą z takiego połączenia. Ważni są przodkowie do wielu pokoleń wstecz a Ty znasz tylko potencjalnych rodziców, zapewne ze sklepu albo wpadki, niosących choroby genetyczne.
Zapewne wyszłyby z tego zwyczajne szczurki, których na forum mamy mnóstwo. Masz chętnych? To podeślij ich na nasze forum, maluszków z wpadkowych miotów mamy mnóstwo. One również chcą mieć dom i już są na tym świecie. Te z miotów "bo chce młode" zabierają im szanse.
Podejrzewam jednak, że Twój młody móżdżek nie da sobie wytłumaczyć w co chcesz sie bawić i jaką krzywde robisz szczurom, więc chociaż nie skrzywdź swojej samicy i nie dopuszczaj jej do samca przed ukończeniem CHOCIAŻ pół roku.
Wiesz jakie komplikacje może nieść poród dla samicy? Wątpie abyś miał w swoim mieście weta, który podejmie się wykonania cięcia cesarskiego w wypadku komplikacji.

DODANE
Poza tym co już opisałam. Jest taka zasada, że nie bierze się za rzeczy o których nie ma się pojęcia. Ty nie masz zielonego pojęcia o rozmnażaniu, genetyce i w ogóle o szczurach. Zależy Ci tylko na zaspokojeniu swojej zachcianki, kosztem zwierząt.
  Kundelki lepsze od rasowych


Wypowiedzi: 35
Wyświetlono: 4069
Post Data: Sob Kwi 11, 2009 11:46 / Sekcja: Nasze kundelki
      Też wiele zalezy od kundelka. Moje były i są odporne, bo zanim do mnie trafiły, musiały same dać sobie radę na ulicy, przeszły cięzkie choroby, jak parwo czy nosówka na samym początku i teraz nie chorują. Nie przypominam sobie, by któryś miał jakieś przeziębienie czy chorobę zakaźną, kiedy już trafił pod moją opiekę. Za to rak i choroby serca je wykańczały, ale to już nie jest zależne w takim stopniu od genów czy pochodzenia, bo na raka umarły dwa kundelki i dalmatyńczyk.
Rasowce częściej mają choroby genetyczne, związane z modyfikacjami wyglądu, jak na przykład problemy z układem oddechowym u bokserów i innych krótkonosych, gdzie powietrze trafia do płuc zimą mniej ogrzane, niż np u setera. Niskopodwoziowe, jak jamniki czy basety mają problemy z biodrami i kręgosłupem. Duże rasy często mają dysplazję. U kundelka w sumie możemy obstawiać, że jeśli jest w typie danej rasy, jest bardziej zagrożony jakimś schorzeniem. Jeśli idzie o choroby zakaźne - szczepionki je eliminują, a psy rasowe w większosci są chyba szczepione. Kundelki rzadziej, bo więcej ich się błąka, więc częsciej padają pewnie ofiarą parwo, nosówki i tym podobnych. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
  Azja


Wypowiedzi: 85
Wyświetlono: 26565
Post Data: Cz cze 08, 2006 8:15 am / Sekcja: Azja
      Yanusz, jak rozumiem ty wpłacasz regularnie na te dzieci w Afryce, najlepiej na wszystkie na raz. Chociaż szczerze wątpię, bo z mojego doswiadczenia wynika że osoby które są (szczerze) skore do pomocy nie mają nigdy za złe że ktoś pomaga komuś innemu.

Takie rozumowanie miałoby może jakikolwiek sens, gdyby każdy człowiek miał na sztywno ustalony budżet na pomoc (np. 10% swoich dochodów), i pomoc Kindze powodowałaby automatyczne brak pomocy dla tych dzieci w Afryce.

Ale tak nie jest, najczęściej pomaga się z odruchu serca, impulsywnie (mówię tu o znakomitej większości ludzi, a nie o wybranych jednostkach), i najprawdopodobniej te wszystkie osoby które wpłaciły na pomoc Kindze nie wpłaciłyby w przeciwnym przypadku na coś innego.

Zresztą w ten sposób rozumując możnaby równie dobrze odmawiać leczenia chorym na ciężkie i rzadkie choroby genetyczne czy na raka, bo przecież za te same pieniądze można zaszczepić tyle a tyle osób.
Albo - nie chrońmy zabytków i nie organizujmy imprez kulturalnych bo dzieci chodzą niedożywione do szkoły.

Poza tym Kinga - jeśli się wczytasz w jej relacje - zrobiła też sporo dobrego (chociazby pomogła zaadoptować dziewczynkę sprzedaną w niewolę) - czy na pewno uważasz że tak nieetycznym jest pomóc jej?

p.s. kurde żeby takie wydawałoby się oczywiste rzeczy trzeba tłumaczyć tutaj...
  Forum ogólne


Wypowiedzi: 31286
Wyświetlono: 389354
Post Data: Cz mar 10 2005, 21:47 / Sekcja: Forum ogólne
      Viking16 Serdecznie witany w gronie :D

Dziewczynki zeby was uspokoic co do badan prenatalnych pozwole sobie troszke sciagnac z pewnego artykulu.

"Badania prenatalne najczesciej nie sa koniecznoscia.Warto je jednak zrobic gy:

- w rodzinie przyszlych rodzicow sa choroby genetyczne
-ciezarna ma ponad 35 lat
- ciaze poprzedzilo juz kilka poronien
-kobieta urodzila wczesniej dziecko z zespolem downa

W tych przypadkach powinna dostac skiedowanie od lekarza na bezplatne badanie
Pozostale kobiety ktore obawiaja sie o zdrowie dziecka maga poddac sie badaniom na wlasny koszt .Ryzyko ciezkich wad rozwojowych i powaznych chorob wrodzonych u dziecka jest naprawde nie wielkie. Nie przekracza 3 % co oznacza ze 97 dzieci na 100 rodzi sie zdrowych.
Badania prenatalne sa po to aby dac dziecku szanse na szybka pomoc lekarza.
pozwala to przeprowadzic skomplikowane operacje jescze w lonie matki. Mozna tez podjac leczenie farmakologiczne.Diagnoza choroby postawiona przed porodem ularwia lekarzaleczenie dziecka zaraz po przyjsciu an swiat.Dotyczy to glownie wad serca, ktore o wiele latwiej wykryc podczas zycia plodowegi niz po narodzinach."

Musze jeszce dodac ze ja mam 22 lata i nigdy u mnie w rodzinei nie bylo zadnej wady wrodzonej lub zespolu dawna . Jednak tu w hiszpani badania te przechodzi kazde kobieta bez wzgledu na to ile ma lat i czy w jej rodzinie wystepowaly jakies powazne choroby . Badania sa robione na kase chorych
  Zatwardzenie


Wypowiedzi: 12
Wyświetlono: 1525
Post Data: 11-06-2008, 09:58 / Sekcja: HELPDESK
      Witaj Olu, Jak stan kosinki? (zatwardzenie ustąpiło?)

Choroby genetyczne (chów wsobny) mają wpływ na predyspozyje chorobowe, to oczywiste.
Jednak nie nalezy uogólniać. Czasem i warunki zewnętrzne hodowli temu moga sprzyjać (nieodpowiednia karma np. mało błonnika, tzw. ,popiołów' w karmie, kosz nie pije, nie rusza się, stresuje samotnością (brak innego kosza) bo hodowca nigdy nie zaspokoi wszystkich potrzeb kosiaka zwłaszcza emocjonalnych).
Wspominałaś że aktualne kłopoty z zaparciami to nie jednostkowy przypadek, że takie sytuacje miały juz miejsce. Zatem, uważam że zaparcia może wywoływac czynnik zewnętrzny. Nalezałoby się zastanowić jaki czynnik występujący okresowo powoduje zaparcia (nawet przy zmianie karmy, zmienia się ją pomalutku tzn. zmienia proporcje suchej mieszanki aż do przejścia na nową karme: czas powolnej zmiany - ok 1 miesiąca)

Zwracaj po prostu uwage na to co je, w jakiej ilosci (pije również), ruch wskazany, eliminacja stresów u zwierzaka bo to również tak jak i u innych ssaków (ludzi też) może powodować zaparcia - o tym wszystkim wspominała powyżej.

Dla każdego gryzonia wskazane codziennie sianko i świeża woda w pojniku, czystość w klatce i nieustannie - ruch:)
  rasowy = rodowodowy ?


Wypowiedzi: 331
Wyświetlono: 8842
Post Data: Sob Gru 20, 2008 21:27 / Sekcja: O wszystkim i o niczym
     
Cytat:
czy nie jest tak,że to prawdopodobnie hodowcy rozpoczęli tę batalię?
W pewnym sensie jest to kółko zamknięte: hodowca poświęca czas i masę kasy żeby zrobić suce/ psu uprawnienia hodowlane, krycie dobrym reproduktorem, żywienie szczeniaków, suki, socjalizacja - to wszystko kosztuje masę kasy. Więc żeby chociaż troszkę im się zwróciły koszty, to cena szczeniąt jest, jaka jest - z dobrych skojarzeń szczeniaki naprawdę sporo kosztują. A pseudohodowcy wpadli na cudowny pomysł, żeby sprzedawać szczeniaki bez papierów - taniej, bo przecież: 'jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać'?
Z tym, że rzecz w tym, że różnica jest i to ogromna. Dlaczego hodowcy poświęcają tyle czasu i pieniędzy na matkę i maluchy? Właśnie po to, by pies był zgodny ze wzorcem, by charakterowo i eksterierowo mu odpowiadał, by był faktycznie godnym przedstawicielem swojej rasy, a nie jakąś zastraszoną, chorowitą karykaturą psa rasowego.
Przeciętny Kowalski nie widzi różnicy między swoim goldenem z pseudo, a goldenem z hodowli. Niestety.
A właśnie od tego myślę, że powinno się zacząć: od pokazywania tych różnic i zagrożeń, jakie wiążą się z kupowaniem psa z pseudohodowli - agresja, zła socjalizacja, różne zachowania odbiegające od normy, dysplazja, choroby genetyczne, choroby wirusowe, z którymi szczeniaki często wychodzą z pseudo, robale, charakter odbiegający od wzorca oraz wszelkie kwestie eksterierowe, jak: umaszczenie, rozstaw uszu, zgryz, szata etc etc.
Ludzie słysząc, jakie zagrożenie niesie ze sobą kupowanie psa z niewiadomego źródła, troszkę zaczynają myśleć i dostrzegać różnice między psem rasowym, a pseudorasowym..
  Pytania


Wypowiedzi: 50
Wyświetlono: 446
Post Data: Pon Mar 30, 2009 7:32 am / Sekcja: Pytania
      Tamiska, napiszę to jaśniej - to nie ma podłoża genetycznego.

Duży poziom agresji u samców szczurów zazwyczaj jest związany z nieprawidłową gospodarką hormonalną. Zazwyczaj jest związany z testosteronem, który jest produkowany w jądrach i nadnerczach, a w ogromnej większości wypadków kastracja [spadek ilości testosteronu] zdecydowanie obniża poziom agresji.

Wydaje mi się, że jest za mało szczurów american blue, aby podać tu jakieś sensowne dane pod kątem skuteczności kastracji. A problemy hormonalne dotykają nie tylko szczurki w kolorze american blue.

Agresja może być związana z guzami, czy nieprawidłową budową układu nerwowego, ale wydaje mi się, że to raczej rzadkie przypadki...

W każdym razie: gdyby geny odpowiadające na kolor american blue (aagg, aadd - to te same geny tylko w USA stosują inne literki na nie) były bezpośrednio odpowiedzialne za zachwianie gospodarki hormonalnej czy też nieprawidłowej budowy mózgu i powodowanie agresji - to WSZYSTKIE szczury american blue miałyby z tym problemy (sam kolor am blue jest recesywny).

A tak nie jest - problemy z agresją pojawiły się tylko u niektórych szczurów o umaszczeniu american blue. W związku z tym to nie jest choroba genetyczna.

Występowanie takich problemów może być związane z nieprawidłową hodowlą, np. z chowem wsobnym. Więc odpowiednie metody hodowlane pozwolą wyeliminować niechciane zachowania - i tak się dzieje. A nie byłoby to możliwe w wypadku choroby genetycznej związanej z kombinacją aadd.
  Stivi rodzi!!!


Wypowiedzi: 20
Wyświetlono: 2776
Post Data: 14-05-2007, 16:58 / Sekcja: HELPDESK
      Karola, dokształć się trochę czytając artykuły na forum.

Samiczki nie mogą być w klatce z samcem, gdyż to grozi samiczkom nieustannymi ciążami. Każda kolejna ciąża skraca życie samiczki.

Samiczki i samczyki możesz trzymać w oddzielnych klatkach w tym samym pokoju byle nie za blisko klatki bo wtedy samczyki czując zapach samiczek denerwują się (postaraj sie przynajmniej o 1 metrowy odstęp) pomiędzy klatkami. AWARYJNIE spróbuj postawić klatki jedna na drugiej, (klatka z samiczkami na górze). Jeżeli samczyki nie będą się denerwować to znaczy że tak może zostać. Może takie rozwiązanie problemu zda ,,egzamin"
Pamietaj by maluchy rozdzielić płciami po upływie 5 tygodni: samiczki do jednej klatki, samczyki do drugiej (ojciec z samczykami) . W wieku 6 tygodnie małe są już płodne i należy zadbać o samiczki by ponownie nie zaszły w ciążę z braćmi (chów wsobny: choroby genetyczne).

Kastracja samczyka kosztuje od 60-100 zł. (tylko ew. dopilnuj narkozy wziewnej i zorientuj się w warunkach pooperacyjnych-artykuł na forum).
  Mutacje


Wypowiedzi: 7
Wyświetlono: 670
Post Data: 2007-12-03, 17:47 / Sekcja: Inne
      U mnie jak można się domyślić zdjęcia też nie działają a wracając do tematu mutacji to już słyszałem o tych przypadkach i to są tylko choroby genetyczne

Jeśli chodzi o inne takie mutacje tu jest wada rozwojowa zwana syrenowatośćom(nie jestem pewien jak to się pisze) jak nazwa sugeruje powoduje ona zrośnięcie się dolnych kończyn
  O kim/czym TERAZ myslisz?


Wypowiedzi: 13746
Wyświetlono: 348238
Post Data: 2009-04-04, 16:16 / Sekcja: Gry
      O tym, że nie lubię ludzi, którzy liżą d.... innym.
O tym, że leki od ojca pomogły.. czasem fajnie mieć choroby genetyczne
Co by zjeść na obiad Coś zdrowego, ale na co trzeba czekać, czy coś niezdrowego, na co się długo czeka
Że muszę z Wodzem pogadać
Ciekawe czy ja spotkam kiedyś swojego "dr Tunde"
  Choroby serca HZ - badania


Wypowiedzi: 264
Wyświetlono: 15867
Post Data: Wto 28 Sie, 2007 09:08 / Sekcja: Zdrowie
     
Cytat:
To prawda teoretycznie może mieć zdrowsze serce. Ale istnieją jeszcze inne choroby o podłożu genetycznym np. choroby nowotworowe do których bokser jest niestety również predysponowany. I jakie badania należałoby wykonywać aby zmniejszyć liczbę zwierząt na nie zapadających?


Baster twoja wypowiedź jest dla mnie co najmniej dziwna. Sugerujesz, że skoro boksery są narażone na wiele różnych chorób o podłożu genetycznym to nie warto dążyć by wyeliminować bądź jak pisałam wcześniej ograniczyć do minimum możliwość wystąpienia choć jednej z nich??

W dniu w którym zdecyduję się na zakup psa z rodowodem, będę szukać hodowli, która bada swoje psy pod kątem chorób serca. Oczywiście zdaję sobie sprawę że nie będę mieć 100% pewności że szczenięta zdrowych rodziców również będą zdrowe ale przynajmniej będę mieć świadomość że zarówno hodowla jak i ja swoim wyborem zadbałam o to by szczenie było jak najbardziej zdrowe.

Mam nadzieję, że w przyszłości również pozostałe choroby genetyczne będzie można wyeliminować, póki co uważam że hodowcy powinni wykorzystać szansę jaką daje im dzisiejsza technika i medycyna. Wierzę, że w Polsce niestety poziom badań i kompetencji wielu (choć na pewno nie wszystkich) lekarzy weterynarii pozostawia wiele do życzenia ale w końcu popyt zwiększa podaż więc jest duża szansa na poprawę obecnej sytuacji.

Wszystkim, którzy popierają konieczność robienia takich badań życzę wszystkiego co najlepsze i dużo zdrówka dla swoich obecnych i przyszłych czworonogów. Tym, którzy uważają że takie badaną są zbędne życzę dużo chwil do przemyśleń i jeszcze więcej zdrówka dla ich psich pociech.

Jeszcze raz przepraszam za wtrącanie się w dyskusję do której za pewne nie mam odpowiednich kompetencji bo moje doświadczenie to zaledwie rok życia z bokserem (choć bez rodowodu). Jednak wspólnie przeżyliśmy już ciężkie chwile przed, w trakcie i po operacji Gapy i wiem jak trudno patrzeć na cierpienie swojego ukochanego psa i nie wiedzieć co przyniesie kolejny dzień, więc jeśli można mieć wpływ na zdrowie przyszłych pokoleń naszych psów i zmniejszyć choć o 1% możliwość wystąpienia ciężkiej choroby to jestem jak najbardziej "ZA". Pozdrawiam
  Sprawa Alicji Tysiąc w świetle wiary


Wypowiedzi: 105
Wyświetlono: 14415
Post Data: 2007-03-28, 17:02 / Sekcja: Filozofia/Religia/Etyka
      Zygmuncie Stary, a czy Ty byś chciał żeby np. Twoja matka cierpiała przez to, że rząd w państwie demokratycznym podejmuje decyzje za swoich obywateli?
Rozumiem również, że wg Ciebie genetyka to stek bzdur, bo to przecież od Najwyższego zależy z jakim kolorem oczu się urodzimy, że będziemy podobni do któregoś z rodziców, posiądziemy ich cechy charakteru, choroby genetyczne itp?
  szkodliwość szczepień


Wypowiedzi: 165
Wyświetlono: 15129
Post Data: Sro 28 Lut, 2007 / Sekcja: Zdrowie dziecka
      Na konferancji w Bournemouth podano najnowsze statystyki - autyzmem jest dotknięte jedno na kazde 68 dzieci w krajach uprzemysłowionych. Jako przyczyny wskazuje sie masowe szczepienia, ale takze zatrucie środowiska metalami cieżkimi i chemią co przenika do organizmów dzieci w różny sposób i je niszczy.
Może sie komus przyda jak podam czynniki ryzyka wystąpienia autyzmu:

-Zatrucie metalami (uwaga na amalgamaty - sa z rtęci!) i chemią przyszłej mamy a nastepnie dziecka
-Infekcje grzybicze i pasożytnicze w organizmie rodziców i następnie dziecka spowodowane m.in. nieprawidłową dietą (konserwanty, cukier, glukoza fruktoza miód, biała mąka, biały ryż)
-Szczepienie rodziców a następnie dziecka, szczepionki sa źródłem konserwantów i innych toksyn, niezidentyfikowanych wirusów które przemycają sie ze zwierzęcym materiałem genetycznym oraz materiału genetycznego który ma za zadanie pobudzić układ immunologiczny do produkcji tzw. zewnętrznych przeciwciał, a czesto go rozregulowuje lub niszczy.

Rozmawiałam z wieloma matkami autystycznych dzieci które powstanie tej choroby u swojego dziecka jednoznacznie wiązały z podawaniem im leków w czasie ciąży, co miało wpływ na uszkadzanie funkcjonowania malutkiego organizmu jeszcze przed narodzeniem.

Chciałam jeszcze zaznaczyć, że niektórzy z naszych lekarzy uważaja ze tzw. przypadkowe choroby genetyczne(czyli nie dziedziczne) związane z mutacją chromosomów jak np. Zespół Downa mają swoja przyczyne w zatruciu organizmu przyszłych rodziców metalami cieżkimi i chemia co powoduje ze zatruty plemnik i zatrute jajo w momencie łaczenia swoich materiałów genetycznych zindukują czesto wadliwy wzór chromosomów poczynającego sie dziecka. Jeżeli zatrucie metalami i chemią postępuje u dziecka chorego na Zespół Downa może dojść do rozwoju autyzmu.

Najnowsze kanadyjskie badania potwierdzają związek szczepień z PDD ( Pervasive Developmental Disorder). Badania przeprowadzono w Montrealu. Podkreśla się toksyczny wpływ rtęci i innych konserwantów zawartych zw szczepionkach. Karen Mc Donough uważa że nie wycofanie toksyn ze szczepionek powoduje narastanie lawiny uszkodzeń u dzieci.
http://www.medicalnewstoday.com/medical....id=crss

Nie udało mi się z linkiem, a dobrze działa na naszym forum Dzieci Sprawnych Inaczej w dziale Autyzm.
  Depresja, samobójstwa, śmierć


Wypowiedzi: 834
Wyświetlono: 64202
Post Data: 2007-09-27, 01:07 / Sekcja: Wolna Amerykanka
     
Cytat:
Sama liczylam, miesiące też się zgadzają. Irytuje mnie ta zgodność.
Jest ich 12, nieprawdaż? Takie 'umieranie' może być spowodowane czynnikami, które przez lata wpływają na członków rodziny (promieniowanie radioaktywne, zanieczyszczenia, choroby genetyczne).
  Grzech pierworodny zmienił geny?


Wypowiedzi: 43
Wyświetlono: 2041
Post Data: Nie 06 Kwi, 2008 13:43 / Sekcja: Ewangelizacyjna Pomoc
      a co nie tak napisał? Bóg jest wszechmocny i wszechwiedzący. Choroby genetyczne były zanim człowiek w ogóle wymyślił pojęcie genetyki. Więc Bóg po pierwsze przewidział i po drugie zaplanował choroby genetyczne. Nie ma tu o czym dyskutować. Można z kolei ciągnać powieloną potysiąckroć gadkę, "czemu Bóg pozwala na to?"
  O Wujkowskiej i pigułkach po


Wypowiedzi: 317
Wyświetlono: 9574
Post Data: 2008-12-02, 22:18 / Sekcja: Ogólne rozmowy
     
Cytat:
Pięknie... Ale co z sytuacją, gdy wiadomo, ze dziecko nie przeżyje godziny po urodzeniu (zdarzają się takie wady, np. brak czaszki)? Również należy je urodzić?

dokładnie.

Ja podam inny przykład, z życia.
W Gdańsku, na Akademii Medycznej pracuje mama mojej znajomej. Już od kilkunastu lat obecna jest tam pewna para, kobieta i mężczyzna. Nie są tam pacjentami. Ale oboje cierpią na różne choroby genetyczne, są chorzy, ale umysłowo (chyba?) sprawni. Nie wymagają hospitalizacji, ale są chorzy. Chorzy na choroby przekazywane potomstwu. Są małżeństwem. I są płodni.

Regularnie, że tak powiem, "się rozmnażają". Ich dzieci rodzą się bardzo, bardzo chore, niezdolne do samodzielnego funkcjonowania. Neo, nie czują nawet wiatru ani słońca na swojej skórze. Ale rodzą się żywe. Potem "żyje" "za nie" aparatura medyczna. Respiratory, dializatory... Te dzieci nie są nawet przytomne. Są... roślinami. Są ciałkami z różnymi narządami, które nie są w stanie samodzielnie funkcjonować. Mają powazne wady serca i wielu innych narządów. Dożywają czterech-pięciu lat, dłużej ich niedoskonałe organizmy nie są w stanie funkcjonować. Nie wiem czy czują ból. Może nie czują nic. Może cierpią katusze. Na pewno nie są szczęśliwe - bo nie tak powinno wyglądać życie dziecka.

Kiedy zmarło piąte takie dziecko, lekarz powiedzial do tych rodziców: "Przepraszam, ale muszę to powiedzieć - Państwa dzieci zajmują miejsca na oddziale intensywnej terapii dzieciom, które wymagają ratunku, które w wypadku nagłej choroby potrzebowalyby tego właśnie łóżka, które zajmuje państwa dziecko, nie mające przed sobą innych perspektyw jak tylko 4 lata życia w męczarni lub nieświadomości, przykute do łożka, pośród rurek, leków i strzykawek. Są Państwo chorzy. Wiedzą Panstwo, że kazde Wasze dziecko takie będzie. Skazujecie siebie i te dzieci na mękę, czemu to Państwo robią?!"
A oni odpowiedzieli: "Księża mówią nam, że dzieci to Dar Boży. I my nigdy nie zrezygnujemy z tak wspanialego Daru."
  Grzech pierworodny zmienił geny?


Wypowiedzi: 43
Wyświetlono: 2041
Post Data: Nie 06 Kwi, 2008 13:38 / Sekcja: Ewangelizacyjna Pomoc
     
Cytat:
Bóg przewidział i zaplanował choroby genetyczne?
Mam prośbę zanim cokolwiek więcej napiszesz w tym temacie przestudiuj genetykę. Bo widzę, że posiadasz zbyt małą wiedzę, by podejmować polemikę w tym temacie.
  rasowy = rodowodowy ?


Wypowiedzi: 331
Wyświetlono: 8842
Post Data: Pon Sie 11, 2008 11:25 / Sekcja: O wszystkim i o niczym
      Z tego, co wiem, chowu wsobnego DOBRE hodowle nie praktykują lub przynajmniej nie powinny. Co zaś się tyczy hodowli o gorszej reputacji, to... No cóż, bywa to nagminne, że hoduje się psy z jednej linii, co ZAWSZE prowadzi do powikłań i wad genetycznych (o tym nawet gazety w sprawie tego Austriaka od córki w piwnicy pisały). Królowie europejscy są dobrym przykładem skutków chowu wsobnego (rozszczep podniebienia, deformacje, wady psychiczne, wszelkiej maści defekty oraz choroby genetyczne, podatność na schorzenia różnych układów etc.)
Jeśli idzie o przerasowanie, to faktycznie czasem to widać, na przykład u znajomego goldena, który miał być z dobrej hodowli (jak się okazało, dobra to ona kiedyś może była), a miał nagminne problemy z układem pokarmowym. To samo tyczy się entropium u dalmatyńczyków (mój za to wyleciał z hodowli na ulicę, a wystarczyło go zoperować i wykastrować, by nie przekazywał tendencji potomstwu), dysplazji stawów u dużych psów - nawet ostrożny dobór rodziców nie wykluczy w 100% tej choroby, która zresztą jest bardzo bolesna i znacznie obniża komfort psiego życia. Każda rasa ma "standardowe" schorzenia, o których można poczytać i nieźle się wystraszyć. Wszystkie "krótkonose" - pekińczyki, buldogi itd - mają tendencję do zatykania się kanalików łzowych, problemów z oddychaniem, zapalenia płuc związanego ze zbyt krótkim nosem i zbyt małym nagrzaniem wdychanego powietrza. Do tego u buldożków pojawia się problem przy porodzie - duże główki szczeniąt utykają w kanale rodnym mamy i trzeba często robić cesarki.
Spanielowate i inne "długouche" mają często problemy z uszami, co oczywiście wymaga utrzymania odpowiedniej higieny, ale bywa, że zapalenia ciągną się latami - moja znajoma miała dwa spaniele, przy czym jeden przez całe życie cierpiał na choroby uszu pomimo odpowiedniej pielęgnacji.
Można tak wymieniać godzinami. U kundli połowy tych chorób nie ma, bo mieszanie genów usuwa ryzyko podobnie, jak u ludzi. My się nie krzyżujemy tylko w obrębie jednego kolory oczu czy włosów i dlatego też odsetek chorób genetycznych nie jest wysoki. Zawsze się dziedziczy jakąś tendencję do chorób, do raka czy problemów z krążeniem, ale znalezienie sobie partnera zdecydowanie niespokrewnionego zmniejsza ryzyko przekazania chorób dalej. Jest na moim osiedlu takie powiedzenie: im bardziej rasowy pies, tym mniej rasowy właściciel...
  Religia, wiara, cuda...


Wypowiedzi: 2752
Wyświetlono: 167371
Post Data: 2007-12-15, 14:11 / Sekcja: Wolna Amerykanka
     
Cytat:
te zależności działają, działają dodatkowo bezbłędnie, a każdy odchył od normy odczuwamy, bo przekłada on się na zmiany w organizmie.

Znaczy, działają bezbłędnie a zespół Downa, bezpłodność, gigantyzm, karłowatość, rak, białaczka, hemofilia lub inne choroby genetyczne to "odchył", który nie przeczy temu że organizm ludzki działa bezbłędnie. Spoko.
  Przygotowanie kobiet do ciąży - książka


Wypowiedzi: 35
Wyświetlono: 1513
Post Data: Pon 21 Maj, 2007 / Sekcja: Ciąża i poród
      Mam nadzieję żę dr Z napisze tam jak zatrucie organizmu rodziców wpływa na choroby genetyczne np. zespół Downa i środowiskowe np. autyzm, bo to bardzo ważne. Kobiety planujące ciążę nie powinny mieć styczności z rtęcią ( ryby morskie szczególnie bałtyckie, które na dodatek są załadowane też dioksynami, no i amalgamaty w plombach!) innymi metalami ciężkimi i truciznami chemicznymi (np. farby, środki czystości itd.).
  Genetyka


Wypowiedzi: 15
Wyświetlono: 1447
Post Data: Pon Kwi 07, 2008 21:32 / Sekcja: Wydział Geografii
      Nie mam pojęcia gdzie to wrzucić

Niektóre kaery były małe, a dawcy imion siedzieli w nich przez wiele lat zamknięci. Elfy zniosły to pewnie dobrze, bo u nich wymiana pokoleń to ło panie, ale orki mnożą się jak króliki. Co jeśli nagle zaczęły pojawiać się choroby genetyczne, mutacje, zwyrodnienia?? Jak na takich osobników reaguje reszta świata? Czy ktoś się w to bawił? Wydaje się być mało eksplatowane:)

Co o tym sądzicie??
  Karczma


Wypowiedzi: 4
Wyświetlono: 336
Post Data: 29 paź 2008, 17:07 / Sekcja: Karczma
      Pasażer pociągu miał ogromnego pecha. Po pierwsze: komórka wpadła mu do toalety. Po drugie: gdy próbował ją wyjąć, zaklinowała mu się ręka. Po trzecie: okazało się, że nie można jej uwolnić. Francuza wyniesiono z pociągu razem z WC. 26-letni pasażer usiłował uratować własny telefon, który wypadł mu z kieszeni wprost do toalety - podaje BBC. System kanalizacyjny okazał się jednak wyjątkowo sprawny i ręka mężczyzny została wessana do środka. Pociąg TGV musiał zatrzymać się na ponad dwie godziny. Tyle czasu zajęło strażakom wycięcie toalety. 26-latka wynieśli z pociągu ratownicy. Obok niego, na noszach leżało WC - strażacy uznali, że bezpieczniej będzie odseparować obydwa elementy poza pociągiem. - Musieliśmy użyć piły, ale udało się. Poszkodowany wyszedł z tego cało, jeżeli nie liczyć kilku siniaków i nieprzyjemnego zapachu - mówił rzecznik straży pożarnej, którego cytuje "Daily Telegraph". - Mieliśmy dwie godziny opóźnienia. Wszystkich pasażerów przepraszamy - dodał przedstawiciel francuskich kolei.
______________________________________________________________________________________________

Czy już niedługo właściciele kotów nie będą potrzebować lamp? Naukowcy wyhodowali kota , który... świeci w ciemnościach! "Pan Zielone Geny", bo tak nazywa się nasz bohater, to kot, który świeci w ciemnościach. Jest efektem eksperymentów amerykańskich naukowców, którzy badają choroby genetyczne. DNA zwierzęcia zostało zmodyfikowane tak, aby w ultrafioletowym świetle kot świecił. Celem całego eksperymentu było zbadanie, czy gen pozwalający na rozświetlenie zwierzęcia będzie dobrze funkcjonować w jego organizmie. Światło najwyraźniejsze jest tam, gdzie 6 miesięczny kot ma najmniej sierści. Stąd tak tak silna zieleń jego nosa i uszu. Poza bycia chodzącą żarówką, Pan Zielone Geny nie różni się od kotów z normalnym DNA. W zwyczajnym świetle nie wyróżnia się niczym szczególnym. To nie pierwszy taki oryginalny kot. Rok temu udało się sklonować kota, który świecił na czerwono. (to już chyba jakaś bzdura ale nigdy nie wiadomo )

EDIT: Tutaj możecie wstawiać także swoje ciekawostki i komentować
  Badania genetyczne


Wypowiedzi: 5
Wyświetlono: 1564
Post Data: 26-09-2007, 21:43 / Sekcja: Nauka
      Jakis czas temu rozmawialismy na biologii o badaniach genetycznych prowadzonych na dziecku gdy jest ono jeszcze w łonie matki. takie badania robi sie przede wszystkim wtedy gdy w rodzinie wystepowaly choroby genetyczne i dziecko rowniez moze byc chore. Czy kosciol jest przeciwny tego typu badaniom?
  Mioty


Wypowiedzi: 197
Wyświetlono: 7425
Post Data: Nie Cze 08, 2008 9:42 am / Sekcja: Mioty
      Error of Zirrael wczoraj odszedl.Chciala bym wszystko opisac aby bylo jasne.
Opis wywiadu/badania-dr.Kacprzak
"Podjeta proba usuniecia zmiany z okolicy prawej pachwiny i prawego kolana.Śródoperacyjnie stwierdzono znaczny rozrost o podlozu prawdopodobnie zlosliwym(material oddany na histopatologie).Zmiana objete byly miesnie konczyny miedniczej prawej,miesnie brzucha,glowne pnie naczyniowe konczyny i nerwy.
Brak mozliwosci usuniecia ziany w calosci.DOdatkowo stwierdzono obecnosc tworu w dolnej czesci jamy brzusznej o charakterze prawdopodobnie ropnia(zmiana rowniez wyslana do badania histopatol.).
Po rozmowie z wlascicielem podjeta decyzja o eutanazji."

Decyzje o uspieniu Misia pomogla podjac mi pani dr z racji tego,ze ona widziala co mial w srodku.Na zycie szanse mial by niewielkie,mogl przezyc max tydzien.Nie bylo sensu go wybudzac,zeby cierpial ten tydzien,te ostatnie chwile.Nie moglam mu na to pozwolic,myslac tylko o sobie.

Mam wielki zal do hodowli Zirrael,z powodu nie dokladnej obserwacji i braku zainteresowania calym miotem E.(i pewnie nie tylko)
Jak wiadomo Cynthia-mama Ercia takze umarla na jakiegos nowotwora,w dodatku nie zostaly wykonane zadne dodatkowe badania.Siostra Ercia takze jest chora,rowniez na jakis nowotwor.O tym wszystkim zostalam niedawno poinformowana,nie znalazlam informacji na temat choroby w miocie nigdzie w necie.
Mam za zle takze hodowli Zirrael za to,ze zgodzila sie na krycie Errorem mojej samicy.
Z jednej strony dobrze,ze Ercio przyjechal z przepuklina,inaczej na swiat zostaly by powolane chore maluchy.Jestem przeciwna rozmnazaniu zwierzat,u ktorych przodkow badz u nich samych wystapily choroby genetyczne badz inne.Nie popieram i nie bede popierala czegos takiego,bo mi zalezy na rozmnazaniu zdrowych i sprawdzonych osobnikow.
Badanie histopatologiczne bedzie zrobione dla nauki oraz dla innych szczurow,u ktorych zostanie stwierdzona taka sama badz podobna przypadlosc.
Taka przypadlosc stwierdzono u psa-boxer-byl to....miesak.Mięsaki sa bardzo zlosliwe.
  Zapytaj księdza


Wypowiedzi: 177
Wyświetlono: 4409
Post Data: w 27 Kwi 2009, 21:56 / Sekcja: Zapytaj księdza
      Przepraszam, że się wtrącę.

Powinniście także sprawdzić mniej więcej jakie macie preferencje genetyczne, bo dyspensa to jedno, a jakieś cechy dziedziczne genotypowe mogą przejść w nieprawidłowe fenotypy. Dlatego też zatroszczcie się o to by porobić chociaż przypuszczalne krzyżówki, abyścien ie narażali potomstwa na choroby genetyczne.
  Syrenki


Wypowiedzi: 29
Wyświetlono: 442
Post Data: 2009-01-06, 20:42 / Sekcja: Kryptozoologia
      nawet jesli to tez by to wytlumaczalo dlaczego w cholere tych chorob jest genetycznych bo nikt na choroby genetyczne wtedy by uwagi nie zwracal (hemofilia czy inne tego typu niewidoczne na pierwszy rzut oka) tylko na to czy dupa ladna.
  Pogaduchy


Wypowiedzi: 223
Wyświetlono: 4043
Post Data: 25 sie 2008, o 13:39 / Sekcja: Pogaduchy
      Jesli ktos chce dokształacac się w dziedzinie rozwoju mózgu polecam:
"Fizjologia człowieka z elementami fizjologii stosowanej i klinicznej"
Traczyk Władysław i Trzebski Andrzej
PZWL
"Fizjologia człowieka tom IV - Neurofizjologia"
Stanisław Konturek -
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellonskiego, Kraków 1998, wyd. 6

Aby lepiej zrozumiec istote problemu radzę zacząc od studiowania histologii np. 'Histologia dla studentów medycyny" pod red Sawickiego
Dla bardziej zapalonych polecem Embriologie.
Dla mniej wprawionych doskonałą lektura jest "Płec mózgu" oraz 'Dlaczego męzczyźni nie umieją słuchac, a kobiety nie umieja czytac map "nie pamiętam autorów.

Co do problemu homoseksualizmu nie mówię, ze nie da sie go leczyc, ale nie nalezy tez negowac sposobu kształtowania mózgu i dowodów biologicznych. Mózg kobiety i mężczyzny rózni sie w budowie (połaczeniach neronów) i niektórych funkcjach.

jagutka napisał(a):
myślę, że warto zajrzeć tu:
http://www.fronda.pl/?ar=74 fragment
http://www.poczytaj.pl/1339 opis książki
http://www.xlm.pl/sklep.php?a=4&id=8246
Pragne zauwazyc, ze tu jest wspomniana terapia ludzi, którzy źle czuja sie w swoich zapędach homoseksualnych, oni tego nie chca. Dla mnie to poprostu rodzaj terapii dla osob, które źle czuja sie same ze soba, kiedy cos im w sobie nie pasuje.
jagutka napisał(a):
Pokaż mi gdzie jest napisane i udowodnione, że homoseksualizm jest dany przez Boga, że jest wrodzony. To jest póki co hipoteza, nie mająca wciąż potwierdzenia. To, że jest taka teora nie znaczy, że jest ona poprawna- ciągle próbuje sie dojść do tego skąd się bierze i gdzie zaczyna homoseksualizm. Ale Twoja pewność, że jest on dany, stworzony przez Boga jest śmiesznym argumentem.

A zespół Downa, daltonizm, zanik mięśni, to choroby genetyczne, tez dane przez Boga?, w koncu jest on dawca zycia.
A choroby takie jak autyzm, schizofrenia, epilepsja to choroby zwiazane z funkcjonowaniem mózgu, tez sa dane przez Boga?, a poza tym moga ujawnic sie w późnym wieku i nie być uleczalne.
W dawnych czasach osoby chre na epilepsje oraz schizofrenia uwazano za opętane, dzis wiemy ze to choroby, może tak jest homoseksualizmem.
  Ściółka, klatka i akcesoria


Wypowiedzi: 46
Wyświetlono: 1904
Post Data: Śro Cze 25, 2008 8:58 pm / Sekcja: Ściółka, klatka i akcesoria
      Aha i jeszcze chciałem zapytać ^^ Czytałem w temacie, że szczurki (parka) zakupiona w sklepie zoologicznym może być z tej samej rodziny i ich małe mogą mieć różne choroby genetyczne, nowotwory itd. Ale nikt nie napisał, że jak bym kupił szczurka samca w jednym sklepie a samice w innym to jak by sie kopulowały to by małe były zdrowe . . .
  Celiakia a potomstwo


Wypowiedzi: 1
Wyświetlono: 463
Post Data: Pią 25 Sie, 2006 23:42 / Sekcja: Choroba, objawy, leczenie...
      Czy dzieci osób chorych na celiakie (będących na diecie) mogą być narażone na jakieś choroby...? Czy mogą być narażone na jakieś choroby genetyczne?
Przepraszam z góry jeśli temat się powtórzył! i wiem ze to dośc dziwne pytanie :?
  Narodziny


Wypowiedzi: 15
Wyświetlono: 282
Post Data: Nie Mar 29, 2009 2:21 pm / Sekcja: Narodziny
      O chętnych nie trudno, ale trudno o naprawdę dobre domy dla szczurów (wiem z doświadczenia)
Potencjalni chętni (potencjalni bo już nie raz i nie dwa mieliśmy na forum mioty do oddania, bo chętni znalezieni przed ich narodzinami sie wycofali...) są poinformowani o tym, jakie choroby genetyczne mogą mieć (i niemal na pewno będą mieć) w przyszłości młode?
  Uratowane


Wypowiedzi: 17
Wyświetlono: 349
Post Data: on 08 Mar 2009, 22:27 / Sekcja: Uratowane
      Jak ci się udalo połączyc dwóch samczyków? Bo ja niedługo do Mojego zaadoptuje drugiego Tylko ze nie wiem czy nie będzie za stary-urodzony w sierpniu. A skąd macie pewnosc ze na rodzicach świnek z adpopcji nie robiono badan które przekładają się na nieuleczaalne choroby genetyczne?
 
Strona 1 z 4Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna  


  • Choroby autoimmunologiczne
  • Choroby bakteryjne
  • Choroby Ciąża
  • Choroby endokrynologiczne
  • Choroby grzybicze
  • Choroby hematologiczne
  • Choroby królików
  • Choroby metaboliczne
  • Choroby mitochondrialne
  • choroby nerek
  • indeks 102
  • more games
  • slowinski wikipedia
  • nasa spacecraft
  • btp 10 50 parametry
  • nierówna laktacja
  • druk do wypełnienia rachunek
  • w jaki sposób oblicza się zanurzenie ciala pływającego po powierzchni
  • szkoły w żywcu